operacja Stalingrad
Naprawde dobra impreza,i napewno zasłużyła na swoją nazwę.Kompleks totalnie zdewastowanych najróżniejszych budynków,w otoczeniu dziko rosnącej zieleni i całą stertą innych gruzowisk,słowem prawdziwa stalingradzka rzeznia.Przypomina trochę miejsce mafijnych porachunków z amerykańskich filmów akcji
I w to wszystko wkomponowany świetny i wymagający tor.W wielu przypadkach ocena odległości była jak wróżenie z fusów,ale fun z trafienia był tym większy.Dziękuję organizatorom,a kolegom z grupy za wspólne przejście w fajnej atmosferze.
I w to wszystko wkomponowany świetny i wymagający tor.W wielu przypadkach ocena odległości była jak wróżenie z fusów,ale fun z trafienia był tym większy.Dziękuję organizatorom,a kolegom z grupy za wspólne przejście w fajnej atmosferze.
- cantchoose
- Posty: 323
- Rejestracja: 2013-10-06, 13:58
- Lokalizacja: Koziegłowy / Poznań
zdjęcia z orła https://plus.google.com/photos/11047661 ... 9975840993
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
- cantchoose
- Posty: 323
- Rejestracja: 2013-10-06, 13:58
- Lokalizacja: Koziegłowy / Poznań
Po zdjęciach to widać, że zawody bardzo ekstremalne. Nawet tabela oszalała! Widać, że WuDe dogaduje się z Wolfem, a mazgier i AA docierają się coraz lepiej. Przemo w HFT pewne 3 miejsce wystrzelał.
Jednak co się stało z naszą faworytką? Karabinek był niewyspany? 
Bo ja myślałem, że "Miś" to film fabularny, a to jest dokument.
Pierwsze 4 punkty straciła z nadmiaru tigera, ostatnich kilka punktów przez zmęczenie- czasami trzeba było czekać i 10 minut na dopchanie się w kolejkę do figurki, a jedyną rozrywką w międzyczasie było gapienie się na parę, która była 18 dni razem (po jakimś czasie "rybcia żabcia kochanie słoneczko" wzbudza bardziej chęć mordu niż cokolwiek innego...). No i jak widać nie położyłam bodaj ani jednej figurki, która stała dalej niż 41m i żadnej, która stała na silnym wietrze. Gdyby to były zawody z normalnymi odległościami pewnie miałabym spoooro więcej punktów ;]
Nie wspominając o tym, że nazywanie mnie przy obcych "mistrzynią" jest strasznie deprymujące;p jechałam tam się dobrze bawić i nie rzucać w oczy, a na koniec imprezy ludzie pytali, czy to ja jestem tą "kolejną" -.-
Nie wspominając o tym, że nazywanie mnie przy obcych "mistrzynią" jest strasznie deprymujące;p jechałam tam się dobrze bawić i nie rzucać w oczy, a na koniec imprezy ludzie pytali, czy to ja jestem tą "kolejną" -.-
Maleństwo moje: LG 110 hp
Karin ja Ciebie rozumiem
ale też wiem, że Twoja skromność po prostu pozwoliła aby inni mogli wygrać. Ty pojechałaś potrenować i dobrze się bawić. Czasami mistrz musi dać słabszym wygrać
Czakanie na figurki jest strasznie deprymujące ale cóż taki charakter tego sportu.
Ty nie trafiałaś ponad 41 m a ja miałem problem z figurkami na 7,5 m.
Niestety moja lupka na tej odległości widziała jedną wielka mydlaną plamę.
Żabkami, kotkami i innymi czułymi zwierzaczkami się nie przejmuj, bo wszystko można odstrzelić
Gratuluje reprezentacji WSST udziału w Stalingradzie
Czakanie na figurki jest strasznie deprymujące ale cóż taki charakter tego sportu.
Ty nie trafiałaś ponad 41 m a ja miałem problem z figurkami na 7,5 m.
Niestety moja lupka na tej odległości widziała jedną wielka mydlaną plamę.
Żabkami, kotkami i innymi czułymi zwierzaczkami się nie przejmuj, bo wszystko można odstrzelić
Gratuluje reprezentacji WSST udziału w Stalingradzie