A teraz zamilknę i nie będę się już mądrzył

Eugeniusz jakoś nigdy nie narzeka, robi swoje i bez 1pt. przechodzi cały tor:)łysy pisze:I to nie jest moje mądrzenie się jako świeżaka tylko pracuję społecznie od wielu lat i wiem ile potrzeba włożyć pracy, czasu i pewnie środków żeby zorganizować coś dobrze. I tak na prawdę nigdy nie ma idealnej organizacji bo zawsze coś nie wypali i to jest nie do uniknięcia, nie da się dogodzić wszystkim. A największa przyjemnością za tą pracę jest to jak inni koledzy wybaczą ci drobne potknięcia i powiedzą, że dobrze się bawili i, że chętnie przyjadą na następne zawody.
A teraz zamilknę i nie będę się już mądrzył
Bravo WY, dzięki Wam ustawianie toru wczoraj poszło expresowo!Lord Rzeźnik pisze:Powiem tak: dalekie cele były pomierzone miarą, ale nikt nie jest nieomylny. Może wkraść się błąd przy odczycie nawet z miary, przy ustawianiu figurki, ktoś może przestawić palik - ja wszystkiego nie dopilnuję - też jestem tylko człowiekiem, ale od 3 zawodów z pomocą Marylki i Henia staram się zrobić tak, żeby ustawianie toru było tylko rozłożeniem sprzętu, a nie planowaniem, gdzie. I będę to doskonalić, żeby było jeszcze sprawniej i jaśniej dla reszty rozstawiających.
Podpisuję się dwoma rękami. Bez takiego przygotowania mogłoby być o wiele niedokładniejBravo WY, dzięki Wam ustawianie toru wczoraj poszło expresowo!
To trzeba doceniać i pracy Tych ludzi!