Bartku, moje tarczki służą mi do strzelania na całej długości toru. Wydruk A4 dzielę na pół i mam po 8 pól na tarczy. Rozstawiam je co 5 metrów na drewnianych tarczownicach i mam całą trajektorię. Służą mi również do ćwiczenia stojaków, klęczaków i poprawek na wiatr - stąd tylko osiem pół, by widzieć ile znosi wiatr. Nieraz po siedem cm w bok stąd żadnych czarnych punktów. Jak bym odróżnił dziurę po śrucie od tej samej wielkości czarnej kropki?
Przy zerowaniu celuję w środek piętnastki, bo większa średnica to 35mm, a ta kropeczka, to ślad po cyrklu i jest oczywiście niewidoczna przez lupkę.

Taki ze mnie komputerowiec. Bez problemu jednak odkładam sobie poprawkę w pionie np. -0.8 Dota, czy -1,3 Dota jaką mam na 38 metrów.
Na treningach staram się, by nie wychodzić poza piętnastkę, wtedy łatwiej trafić w 25-tkę na zawodach

Ale tylko się staram....
Do treningów domowych używam głównie papieru, bo nim widać milimetrowe odchyłki od normy. na figurkach tego nie widać.
Ot cała filozofia zawarta w białych i czytelnych tarczach, zero wybałuszania gał.