Paweł, prawdziwe podziękowania należą się Oli (nota bene 100% naturalna, skromna,sympatyczna, i niezmanierowana dziewczyna

To ona użyczyła karabin i udzielała Twojej Kuzynce wskazówek podczas strzelania Sihlouette. Ja tylko trzymałem tym kobiecinom parasol, coby nie zmieniły się w bryły węgla
Kuzynka strzeliła jedną serię, w czasie której udało się jej ustrzelić jednego zwierzaka(dzik na 25-tym). Tylko jednego, ale dla Niej aż jednego. Widać było jak wielki był to dla Niej wysiłek, by w tym piekielnym upale wogóle ukończyła pierwszą serię. Musiałbyś zobaczyć Jej minę jaka była szczęśliwa, że wogóle mogła wziąść udział w tej konkurencji.
Pełen szacuneczek dla Niej!